piątek, 16 grudnia 2016

Swatka

Jaśmina dojrzewa w oczach, choć ciężko to sobie wyobrazić, że nie ma już małej, słodziuteńkiej
Jaśmineczki. Jej oczy wyrażają tak wiele. Taką niewinność, czystość i lekką filuterność. I choć nie ma jeszcze narzeczonego, to kwestia kolejek po jej dłoń to kwestia czasu. A może nie będzie miała narzeczonego? Jaśmina uwielbia zabawę lalkami, przenosi się do ich świata, odtwarza scenki, dialogi, dyskusje. Tworzy związki. W trakcie takiej "niewinnej" zabawy, jej siostra Jagoda mówi : "Lalka nie może się zakochać w drugiej i wziąć ślubu". Na co Jaśmina z pełną powagą odpaliła : "W Polsce nie, ale w niektórych krajach tak". Skąd on to wie? A no tak, czasem Tata objaśnia świat bardzo szczegółowo.

wtorek, 24 maja 2016

Samodzielność

Jaśmina nawiązuje kontakty na placu zabaw, inicjuje zabawę w chowanego. Klasyczna wyliczanka do 10 - ciu .SZUKAM!!! Nie podgląda.Liczy, znajduje. Osiąga cel.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Bleniuch!

Jest taki twaróg Bieluch. Jest też taki epitecik Bleniuch. Wymyśliła go Jaśminka. Potrafi powiedzieć do Taty : Ty Bleniuchu! Tata pyta co to znaczy? A Jaśminka na to : Tyyyyyyyyyyyyy

piątek, 13 marca 2015

Rozwód

Czas najwyższy na rozwód. Rozwód z Jagódką. Przedszkole, to samo, ale grupy różne. Jaśminka funkcjonuje w grupie poprawnie. Wcześniej w cieniu siostry. Dziś może odetchnąć pełną piersią, otoczona równolatkami. Inne dzieci podłączają się do zabaw Jaśminki

wtorek, 28 października 2014

Pieluszki aut

Jaśmina wychodzi z pieluszek. Wczoraj chciała spać bez. Gdy przyszła w nocy do łóżka rodziców,  Mama czułym dotykiem sprawdziła wilgotność piżamki.  Nad ranem Tata,  głaszcząc Jaśminke poczuł ulgę. Bo radośniej jest rodzicom kiedy dzieci maja sucho.

sobota, 5 lipca 2014

Jokozuniu

Wydawało się że okres słowotwórstwa Jaśmina ma za sobą. A jednak. Od kilku dni Minia posługuje się nowym słówkiem : "jokozuniu". Co to znaczy? Nie wie tego starsza siostra. Nie wie tego Mama. Sama zainteresowana milczy z szerokim uśmiechem pytana o "jokozuniu".

czwartek, 6 marca 2014

Koniec z cysiem

Dla Mini cyś się skończył, kilka dni propagandy że to koniec cysia i wystarczyło. Pierwsza noc była trochę ciężka, ale kolejne już nie. Minek wie że cysia nie ma i powrotu do niego też nie. A co w zamian? Dużo snu, przespane noce i apetyt. Apetyt wilczy, pieczywo, mięso, niemalże wszystko co ciężkie i syte. Jabłuszka też Minia je, bo lubi. Zna też "Lokomotywę", lepiej niż nie jeden dorosły. Lubi wieczorem czytać bajeczki -  książeczki, rymowanki. Nie jest fanem bajeczek w telewizorze. Jest też dumnym Małym Tygrysem, wiernym kompanem swojej starszej siostry. Mój mały słodki Minek przestaje być mały, lecz nie przestaje być słodki.